Showing posts with label design. Show all posts
Showing posts with label design. Show all posts

2016/10/13

What Does The Fox Say?

Together with Mr Woodpecker there appeared Mr Fox that has recently been lying flat under my monitor. Jul kept repeating that Mr Fox would make a nice bracelet for me and she was really stubborn in seeking something for my wrist that Mr Fox could ‘sit on’.

While she was having fun on her holidays I noticed one of my old bracelets and thought it would be perfect. So I turned on the hotmelt application gun and that’s how Mr Fox ended up on my wrist.

A handbag in a foxy colour would suit it nicely.An ideal thing for a sunny autumn. 

* * * 

Wraz z panem Dzięciołem powstał też pan Lisek, który leżał ostatnio „plackiem" pod moim monitorem. Jul wciąż powtarzał, że to powinna być bransoletka dla mnie i z uporem szukała „czegoś dla mamy na rękę”.

Kiedy ona miło spędzała wakacje. popatrzyłam na jedną z moich starych bransoletek i pomyslałam że będzie idealna - włączyłam więc pistolet z klejem na gorąco i tak oto pan Lisek zamieszkał na moim nadgarstku. Teraz przydałaby się torba w "liskowym" odcieniu. :)

W sam raz na słoneczną jesień.



2016/07/19

Black Sheep/White Sheep

And so it is – almost half of holidays gone already. While sorting the works from the last school year, I came across this sheep. 
Made on arts & crafts classes, illustrating a compulsory reading book by Grabowski called “Czarna owieczka” (‘Black Sheep’) 

And now who can tell if this sheep is black or white?


* * *

No i mamy już prawie połowę wakacji. A przy okazji segregacji prac z ostatniego roku szkolnego znalazłam tę oto owieczkę.
Stworzona na lekcji techniki, do lektury „Czarna owieczka” Grabowskiego.


No i teraz kto mi powie jaka to owieczka, czarna czy biała? :)


2016/03/18

Jul ♥ 'Mapownik'!

Yes - me too! We both love those 'creative books', the ones that you can write in, colour, and do many other things. I'm a huge fan of such publishers as 'Dwie siostry'. 

Jul has been talking about this sort of book for ages. 
Finally, I came across 'Mapownik'. Once Jul's got it, she's been treating it like it was a holy relic. And so, slowly and meticulously, she's been making new drawings.

No hurry!

* * *

Tak to prawda, i ja także uwielbiam „kreatywne książki” które można uzupełniać, wypełniać, kolorować i… nie tylko. Jestem wielką fanką takich wydawnictw jak: „Dwie siostry”.

Jul już od dawna gadał o "Mapowniku", w końcu udało mi się go kupić od ręki w księgarni .
Traktuje tę książkę prawie jak relikwie. Powstają więc kolejne rysunki – powoli i skrupulatnie.

Bez pośpiechu!


Widzieliście nazwę... "Świnkowo morskie" ;)


2016/03/14

A Paradise Bird

One seemingly lovely day Jul fell ill. And so the day didn't turn out quite as lovely as it had seemed. 

Well, that's life.
I had to go out and Jul stayed with her Dad who was working at home. I had been out for two hours. When I came back, they were both totally busy. Jul has made a paradise bird, and a huge one.
It's really enormous!
She wanted badly to make it into a kite... one little problem emerged - the whole construction was too heavy. I found an old support of an igloo tent and, as it turned out, it was enough to make the bird fly.

Hip-hip hurray for imagination!

* * *

Pewnego pięknego dnia Jul zachorował – więc dzień okazał się nie tak piękny jak wydawało mi się na początku.

Ale cóż takie życie.
Musiałam wyjść z domu, więc Jul został z Tatą, który pracował z domu. Nie było mnie dwie godziny. Gdy wróciłam zastałam w domu dwójkę totalnie zapracowanych ludzi. Jul stworzył rajskiego ptaka – ogromnego.
Jest naprawdę wielki!
Bardzo chciała, żeby był to latawiec... był tylko jeden problem – całość była za ciężka. Znalazłam więc stare wsparcie namiotu – iglo i okazało się, że dzięki takiemu rozwiązaniu ptak może nawet latać.

Niech żyje wyobraźnia!



2016/03/09

What Happens When I Buy A Book For Jul

Here's how it ends up... I bought a book for Jul: a dragon, a girl, vikings - just her thing. 
And what happened? 
Obviously, first she made herself a bookmark. Typical Jul...

* * *

Tak właśnie się to kończy… Kupiłam Julowi książkę: smok, dziewczynka, wikingowie – coś dla niej.
I co?
I oczywiście najpierw zrobiła sobie własną zakładkę – cała ona…


2016/02/28

An Original Gift


Grandparents Day is long gone, but I couldn't show you these gifts earlier, because due to Jul's illness her grandparents didn't get their presents on time themselves. 

And Jul wanted to give them something that would be both useful and a reminder of her big love towards them. And that's how she came up with drawings, and cosequently - mugs. 
I hope the new owners will like them.

* * *

Dzień Babci i Dziadka już dawno za nami, ale nie mogłam wcześniej pokazać Wam prezentów, ponieważ w związku z chorobą Jula sami zainteresowani nie otrzymali prezentów na czas.

A Jul chciał im dać coś z czego mogą korzystać i co będzie im przypominać jak bardzo ich kocha. I tak powstały rysunki i w końcu kubeczki.
Mam nadzieję, że spodobają się właścicielom.



2015/12/13

First Big Sketch

Jul has started attending art classes. The classes, two-hour each, are run by the art club.

She started in October. And although the classes are on Thursdays, our whole week's 
most intense day, Jul gets herself together and goes there in leaps and bounds.
Though she's the youngest in the group, Jul has no problem getting together with 
other kids and she simply creates. So it is high time to fill in the missing parts of our 
blog. 'Cause Jul just keeps on creating...

Check out her first sketch in A3 size.
I think she made it on her very first classes.
She used several pencils and she's just started familiarizing with all the drawing 
accessories. Below you can also see photographs of the items she drew.
In Jul's plan for today there's also painting  Christmas stars on pillowcases :)
Sort of an artistic Sunday due to bad weather outside...

* * *

Jul zaczął chodzić na zajęcia plastyczne są to dwugodzinne warsztaty prowadzone przez klub artystyczny.
Chodzi tam od października. I choć zajęcia są w czwartek i to najintensywniejszy dzień w ciągu naszego tygodnia, to jednak spina się i śmiga z radością na te zajęcia.
Jest tam najmłodsza, ale świetnie dogaduje się z dziećmi i po prostu tworzy.
Pora więc powoli uzupełniać dziury w naszym blogu - bo Julka nie zwalnia w swojej twórczej pracy.

Sami zobaczcie jak wyszedł jej pierwszy szkic - format A3.
Narysowany chyba nawet na pierwszych zajęciach.
Rysowała różnymi ołówkami i dopiero zapoznaje się z możliwościami wszystkich rysowniczych akcesoriów. A poniżej możecie też zobaczyć jak wyglądały rysowane przedmioty na zdjęciu.

Dziś jeszcze Julka ma w planie malować poszewki na poduszki w świąteczne gwiazdki:).
Taka dzisiaj artystyczna niedziela bo na dworze... niezbyt miło.



2015/03/17

Pillows for the cousins



Together with Jul and our new printer, we made pillowcases featuring her favourite cats and dogs, for Jul, and her cousins.

We printed her favourite Holly Webb dogs on a special type of paper to be ironed on fabrics (iron-on transfers). We bought it in Lidl some time ago.

Jul cut out and designed the patterns and I ironed them onto white pillowcases.
Finally, all that was left was cut out the shape of the paw and decorate the pillowcases.

So this is the present Jul made for her cousins. She handed out each pillowcase with immense pride.
Now they all have sweet dreams.

* * *

Razem z Julką i naszą nową drukarką zrobiłyśmy poszewki na poduszki z ulubionymi kotkami i pieskami dla kuzynek Juli i oczywiście dla niej samej.

Wydrukowałyśmy ulubione pieski z ulubionej serii Holly Webb na specjalnym papierze do wprasowani na materiał. (Kupiłyśmy go jakiś czas temu w sieci Lidl).

Jula wycinała i układała wzory a ja oczywiście naprasowałam je na białe poszewki na poduszki.
Później zostało nam tylko wyciąć wzór łapki i pomalować w te słodkie łapki nasze poduszki.

I taki prezent dla swoich kuzynek zrobiła Julka. Wręczała je z prawdziwą dumą.

No i teraz wszystkie mają piękne sny.

Zobaczcie jak powstawały poduszki...:)


2015/03/01

Grandma's kittens

Jul’s grandma is really gifted.
Now and then, she makes some nice garments, like, for instance a ball gown. From time to time, she uses fabric scraps to make little friends for beloved granddaughters.

Ladies and gentlemen, Grandma Grażka’s Kittens!

* * *

Babcia Jula jest utalentowana.
A to uszyje jakiś ciuszek, a to sukienkę na bal. Czasem ze skrawków materiałów powstają też mali przyjaciele dla kochanych wnuczek.

Przed Wami kotki Babci Grażki.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...